TOKAJ – WINO KRÓLÓW


Ludwik XIV nazwał Tokaj „winem królów i królem win” i przez stulecia był to rzeczywiście trunek monarchów, arystokratów i koneserów. Dekady komunizmu nadszarpnęły reputacje regionu, kiedy to produkowano ogromne ilości win w których słodycz maskowała mankamenty jakości. Nadal spotkać można takie butelki, jednak nowe pokolenie ambitnych producentów wykorzystuje tak tradycje jak i nowoczesne technologie by ukazać, że Tokaj to niezwykłe wina naprawdę warte poznania i docenienia.

Węgry przez stulecia szczyciły się najbardziej wyjątkową kulturą winiarską, najbardziej zróżnicowanymi szczepami i wyrafinowanymi regulacjami w Europie Wschodniej. To w regionie Tokaj wytworzono pierwsze wina deserowe dzięki „szlachetnej pleśni” i przez stulecia były to jeden z najbardziej szanowanych win Europy. Carowie tak cenili Tokaj Eszencia, że utrzymywali specjalne regimenty kozaków by chronić jego dostawy, inni monarchowie wymieniali butelku tego nektaru jako podarki. Tokajskie wina były tak dobre, że ich popularność w Polsce wpłynęła na porzucenie naszej rodzimej produkcji winiarskiej. Polska szlachta kochała delektować się nimi, natomiast mieszczanie handlowali tak zwanym „węgrzynem” z całą Europą.

Sława regionu Tokaj opierała się na słodkich winach „Aszu” czyli wyprodukowanych dzięki „szlachetnej pleśni”. W wyjątkowych warunkach klimatycznych dobroczynna odmiana pleśni atakuje winogrona i koncentruje cukier, jak również nadaje wspaniałe aromaty suszonych owoców, kwiatów i karmelu. Produkcja takich win jest niezwykle kosztowna – każde winogrono zebrane musi być indywidualnie. W ten sposób powstają luksusowe Rieslingi i Sauterns ale pierwszy z nich był Tokaj, gdzie już w XVI wieku produkowana właśnie takie wina deserowe. Najbardziej legendarne z win Tokajskich to Eszencia powstała z fermentacji soku który spłynął podczas ugniatania wysuszonych winogron. Nektar ten ma tyle cukru, że fermentacja trwa dekady by osiągnąć 2-5% alkoholu i 500 gram cukru na litr – czyli około 125 łyżeczek… Eszencia to też najbardziej długowieczne wina, starzeć je można nawet 200 lat. Smak jest tak intensywny, że zamiast kieliszków używa się kryształowych łyżeczek, i jest to magiczna kompozycja aromatów i owoców, miodu i orzechów która trwa i trwa i trwa…

Eszencia to bardzo rzadki luksus ale mniej słodkie wina oznaczone terminem „Aszu” lub „6 Puttonyos Aszu” oferują wyjątkowy charakter w bardziej przystępnej odsłonie. Unikatowym dla Węgier stylem jest „szamorodni” („jak jest”) – wyprodukowane z winogron tylko w części dotkniętych „szlachetną pleśnia”. Wina te mają mniej lub więcej charakteru „Aszu” i mogą być wytrawne, po węgiersku „Edes” lub słodkie „Szaraz”. Nazwa „szamorodni” pochodzi z języka polskiego i to polscy handlarze przyczynili się do rozpowszechnienia tej ekonomicznej wersji legendarnych win.

Tokaj to region, który ma do zaoferowania coś dla każdego, również tych którzy nie chcą aromatów pleśni nie ważne jak szlachetnej. Obecnie producenci wytwarzają świetne wytrawne wina, jak i słodkie bez „Aszu” wykorzystując ogromny potencjał rodzimych szczepów. Furmint to król regionu dający wyraziste, kwasowe win o mocnym aromacie i mineralnej nucie, trochę na styl Chardonny lecz z charakterystycznymi nutami kwiatów i owocu mandarynki. Hárslevelű jest aromatyczne i pełne z nutami żółtych owoców i ziołowym zakończeniu. W końcu Muskotály czyli Muscat to intensywne zapachy kwiatu pomarańczy, gruszki i mandarynki z delikatną kwasowością, to soczyście świeże wina półwytrawne i półsłodkie.

Producenci Tokaj obecnie starają się odzyskać dawną świetność tak wracając do skrupulatnej produkcji win „Aszu” jak i bardziej wytrawnych win odpowiadających nowoczesnym gustom. Warto dać Tokajowi szansę bo są to wyjątkowe wina i zazwyczaj świetne okazje, to ogrom historii i fascynujący potencjał.